Dzis sie dowiedzialem, ze jezeli maja logi moich poczynan na serwisie, to moga mi najwyzej zrobic nalot i dopiero jak znajda tam udostepniane pliki, to wtedy moge byc o nie sadzony + inne pierdoly ktore spotkali :>. Takze wiec moga sobie szukac, wszystkie dyski mam zaszyfrowane, a plytyki wyrzucone :).
Szkoda, ze mi to humoru nie poprawia, mam nadal watpliwosci co do szczerowsci panny od "magicznej nocy z telefonem" (oczarowala mnie). Heh, teraz niemoge wytrzymac bez zarwanej z nia nocy na skype... rozmowa na gg nic mi nie daje, jest nudna, ale video + dziwiek - to jest to. Boze ale ona jest zajebista, ma oczywiscie kilka wad, ale dosyc znosnych. Kurwa... niech ona rzuci tego chlopaka ze stulejka (nie pytajcie skad wiem :D). Stulejarz jeden, skubany wszedl mi w droge juz na poczatku, bo prawde mowiac zagadalem do niej hmm... w czerwcu? Fajnie sie nam gadalo i nagle jeb, okazalo sie ze chlopak sie jej oswiadczyl. Rozmawialem, z nia troche pozniej pare dni, ale jakos tak wyszlo, ze odpuscilem. Niedawno cos mnie wzielo, zeby zadzwonic o 1 w nocy do niej (lubie takie szalone decyzje :) ), no i sie stalo, podlapala temat, gadalismy chyba do 4, bylo zajebiscie, chciala sie umowic ze mna do kina, mowila ze ostatnio sie z chlopakiem ciagle kluca itd. Pozniej przez 3 dni kazdej nocy rozmawialismy z video na skypie. Ehh... te nocki. W koncu jej wyjawilem, ze cos czuje do niej. Zreszta nie bede opisywal tego 2 raz, macie o tym w poprzednich notkach. W kazdym razie widze, ze trudno im bedzie ze soba zerwac :(. No i przestala gadac tez o naszym wspolnym spotkaniu, czyli cos jest na rzeczy... na skypie tez nie chce gadac bo podobno chce wczesniej zasypiac. W ogole dzieki niej zawdzieczam to ze potrafie normalnie funkcjonowac po 4h snu, co kiedys bylo dla mnie kompletnie niemozliwe. Kurwa co robic... sroda jest wolna, moze umowic sie z nia? Ciekawe czy bedzie chciala, tzn "czy bedzie miala czas" :(.
Dobra spadam spac, i tak nic nie mam do roboty...
niedziela, 8 listopada 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz