środa, 17 sierpnia 2011
Nigdy nie sądziłem...
..., że będę tęsknił za szkołą, która dawniej nienawidziłem, a co najmniej nie lubiłem. W prawdzie pod koniec ostatniej klasy rozważałem nawet celowe niezdanie szkoły, byle tylko pozostać jeszcze w miejscu gdzie wiem co i jak, znam ludzi i jestem "ułożony". No ale ciekawość zwyciężyła. Ale spieprzyłem, nie dostałem się tam gdzie chciałem. Nie wiem jak to będzie wyglądać. Na studia głownie chciałem iść w celu poznania nowych osób i ucieczki od części starych. A teraz kurwa istnieje możliwość, że będę widział te niechciane. Ale wracając do głównego wątku, parę lat temu w życiu bym nie uwierzył, że będę tęsknił za wstawaniem o 6:30, codziennym spóźnianiem się na 1 lekcję, spaniem po 5 godzin i byciem żywym trupem w szkole. Ten stres przed klasówkami, przed konsekwencjami wybryków eh... te czasy już nie wrócą. Gdybym mógł się cofać w czasie, moje życie szkolne uczynił bym bardziej szalone i barwniejsze, ale nie mogę i nie ma w zasadzie co gdybać. Korzystajcie z uroków szkoły ile możecie... bo później jest gorzej, nuda...
niedziela, 7 sierpnia 2011
Zmiana postrzegania
Tak mi się przypomniało, że miałem taką sobie przygodę z Anetą. Ta przygoda zaowocowała tekstem do piosenki.
dlaczego tak jest,
że gdy nagle odezwiesz się,
cały świat staje na głowie,
i myślę o drugiej połowie,
wcześniej miałem to w dupie,
spokój cisza piwko i kumple,
widziałem Cie przedtem,
przeszłaś szeptem,
zauważalna, lecz niedostępna,
nie zawracałem sobie tym głowy,
wiedziałem, ze to nie łowy,
ref
teraz czekam na każdy twój ruch,
analiza, strach, jebany stres,
nie chce tego spieprzyć!
nie chce być nudny,
nie chce być słaby,
nie chce być brzydki,
chce być sobą,
lecz przy Tobie nie potrafię,
robie wszystko, za bardzo,
ref
wiem, że to chore,
nikt inny się tak nie przejmuje,
sam już nie wiem co myśleć,
chyba, Cię... potrzebuje,
ref
gdy będę sobą,
spieprzę całkowicie,
pojawię się w drzwiach o świcie,
Ty zdziwiona, "tak nie wypada",
do tego troche czasu, się nada,
lecz ja... tak nie potrafię,
moją naturą jest chaos, działanie,
ref
skończy sie tak jak zwykle,
nigdy sie nie udaje,
dlaczego jestem taki,
chce być silny,
ref
Nic specjalnego, ale to moje drugie w życiu dzieło...
dlaczego tak jest,
że gdy nagle odezwiesz się,
cały świat staje na głowie,
i myślę o drugiej połowie,
wcześniej miałem to w dupie,
spokój cisza piwko i kumple,
widziałem Cie przedtem,
przeszłaś szeptem,
zauważalna, lecz niedostępna,
nie zawracałem sobie tym głowy,
wiedziałem, ze to nie łowy,
ref
teraz czekam na każdy twój ruch,
analiza, strach, jebany stres,
nie chce tego spieprzyć!
nie chce być nudny,
nie chce być słaby,
nie chce być brzydki,
chce być sobą,
lecz przy Tobie nie potrafię,
robie wszystko, za bardzo,
ref
wiem, że to chore,
nikt inny się tak nie przejmuje,
sam już nie wiem co myśleć,
chyba, Cię... potrzebuje,
ref
gdy będę sobą,
spieprzę całkowicie,
pojawię się w drzwiach o świcie,
Ty zdziwiona, "tak nie wypada",
do tego troche czasu, się nada,
lecz ja... tak nie potrafię,
moją naturą jest chaos, działanie,
ref
skończy sie tak jak zwykle,
nigdy sie nie udaje,
dlaczego jestem taki,
chce być silny,
ref
Nic specjalnego, ale to moje drugie w życiu dzieło...
Etykiety:
kobiety,
miłość,
piosenka,
tekst pisoenki,
życie
Kiedy to się zmieni...
A spieprzylem to tak, ze nic z tym nie zrobilem. Lato i najdluze wakacje mijaja chujowo. Same dlugi, jebane mandaty i ciulowa praca. Najlepsi kumple ciezko pracuja i nie maja sily i czas na jakies imprezy. Ogolnie chujna z grzybnia. Nudze sie strasznie, nie chce mi isc na studia, bo zle zrobilem. Powinienem isc na inna uczelnie, to uleglem presji kumplom. W ogole juz mi sie nie chce pisac. Bezsensowna notka. Nie czytac.
Subskrybuj:
Posty (Atom)